Uwaga na niekorzystne promocje i wciskanie usług telewizji kablowych.

Przy okazji przedłużymy umowę na następne 24 miesiące. Pani sprzęt ma już prawie dwa lata, takie stare dekodery wycofujemy z użycia. Mężczyzna mówi szybko, starsza kobieta nie wszystko rozumie, nie wszystko też słyszy, bo od kilku lat cierpi na wadę słuchu.  Docierają do niej słowa „promocja” , „dekoder” i „bezpłatnie”. To co, zgadza się pani? Mogę to zaznaczyć w systemie? 

Oszołomiona tempem rozmowy kobieta wtrąca nieśmiało pytanie: Ale to za darmo, tak?

Jak najbardziej, proszę pani – wymiana nic nie kosztuje, a będzie pani mogła podłączyć sobie dodatkowy telefon do dekodera, i to jedynie za 11 złotych. Czyli jutro rano wysyłam do pani kuriera z umową i sprzętem. Bardzo się cieszę, że podjęła pani dobrą decyzję! 

Nowy sprzęt to jednocześnie pakiet dodatkowych usług, za które trzeba będzie co miesiąc płacić. Ale o tym kobieta dowiaduje się dopiero poniewczasie, wraz z otrzymaniem pierwszego rachunku - znacznie wyższego niż dotychczasowy.