Prezydent Karol Nawrocki podpisał Ustawę o zawodzie psychologa i samorządzie psychologów, która w ocenie społeczników:
- pozwala, aby psychologowie byli traktowani nierówno przez prawo (to narusza rażąco Konstytucję RP),
- przewiduje doprowadzanie ludzi przez Policję na przesłuchanie w samorządzie psychologów (to rażąco narusza prawa i swobody obywatelskie – samorząd psychologów to nie instytucja państwowa),
- pozwala żeby pomocy psychologicznej udzielały osoby nieposiadające wykształcenia psychologicznego (to jest niebezpieczne dla pacjentów - podpisując tą ustawę Prezydent wziął na siebie odpowiedzialność m.in. za nieudane próby odwiedzenia pacjentów od samobójstwa podejmowane przez osoby nieposiadające wiedzy i uprawnień psychologa),
- z samorządu psychologów czyni agendę zobowiązaną do wykonywania poleceń Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (to godzi w rzeczywistą samorządność tej grupy zawodowej i zagwarantowaną w Konstytucji RP swobodę zrzeszania się),
- wzbudza oburzenie i sprzeciw olbrzymiej części środowiska psychologów, którzy uważają ją za sprzeczną z istniejącą potrzebą prawidłowego uregulowania zasad pracy psychologów w zakresie pomocy psychologicznej i psychoterapii.
Wygląda na to, że Prezydent Karol Nawrocki najpierw rozbudził nadzieje na niezależną prezydenturę stojącą bezkompromisowo na straży konstytucji, praw i swobód obywatelskich, a teraz wylał ludziom na głowy przysłowiowy kubeł zimnej wody...
